KONCEPCJA FUNKCJONOWANIA

Od tak postawionych pytań już niedaleko do tezy, obecnej w podej­ściach instytucjonalnych, iż każdy członek danego organizmu, każdy zespól ludzi posiada swoją własną koncepcję instytucji. W stowarzy­szeniu społecznym może to być pytanie o realizację jego funkcji promocyjnej, afiliacyjnej, czy integracyjnej. Może to być pytanie, nie tyle o zasadność realizowania tych funkcji w ogóle, ile raczej o akcenty i proporcje w ich wyrażaniu. Dodać należy, że na ogół te właśnie kwestie są częstym przedmiotem sporów i wewnętrznych konfliktów i one, a raczej ich ujawnienie, zwerbalizowanie, jest pożyteczne dla zachowania przez daną instytucję swej żywotności i świeżości.Taka koncepcja funkcjonowania instytucji stanowi jakby swoistą problematykę społeczną placówki, ważną dla danej jednostki czy grupy społecznej i może być istotnym punktem odniesienia w negowaniu tego co już utworzone i co znajduje się w trakcie tworzenia «nowej» instytucji. Sama zaś instytucja, będąc rezultatem skrzyżowania wy­obraźni o zjawisku, problemie, z realiami, powstaje w wyniku ana­lizy i mediacji, z udziałem osób związanych z danym organizmem.Ruch instytucjonalny sytuuje się w szerszych procesach transforma­cji i tam poszukuje wyjaśnienia mechanizmów zmiany społecznej, prze­mian, przekształceń. Podstawową kategorią analizy jest relacja społecz­na, ponieważ to ludzie tworzą instytucję, dążąc do równowagi, czy choć­by zrównoważenia, lub poddając się nierównowadze. Tym samym re­lacje społeczne same w sobie są dynamiczne.

TWORZĄC INSTYTUCJĘ

Tworząc «nową» instytucję w «starej» zawsze odnosimy się do wyobrażonych kategorii norm i wartości, niekiedy naszych oczekiwań. One stymulują nas do zmiany, do negacji istniejącego porządku. Jednak tworzenie «nowej» instytucji, tak samo jak w przypadku tworzenia każdej instytucji, także «starej», wymaga odwołania się do rzeczywistego obrazu życia społecznego, do oceny uwarunkowań, kontekstu i możliwości, wymaga także odwołania się do realnych, nadanych z zewnątrz, kategorii norm i wartości. Tworzenie instytucji wymaga więc w równym stopniu uznania znaczenia, jakie mogą mieć w tym procesie dwa rodzaje instytucji: wewnętrzna i zewnętrzna; jest także oswojeniem się z myślą, że wszystko podlega ciągłej reinterpretacji, w nowym ujęciu semantycznym, w nowym kontekocie społecz­nym, określającym warunki zmiany. Tak w danej organizacji tworzy się instytucja, na nowo ustalając programy, przepisy ról, definicje sytuacji. Procesualność w tworzeniu instytucji często wymusza pytanie o postawy podmiotów tego proce­su, o granice między akceptacją i współdziałaniem a negacją i opo­rem. Jak je określić? Kto może je ustalić? I wreszcie, co je określa: nowe oczekiwania wobec organizmu czy nowy kontekst społeczny?

WYNIK EWOLUCJI

Takie zrozumienie pojęcia instytucji jest również wynikiem ewo­lucji poglądów przedstawicieli ruchu instytucjonalnego (Ardoino J., Lourau R., 1994). Początkowo, odwołując się do uznanych definicji instytucji, ograniczano znaczenie tego pojęcia do miejsca praktyki (działalności). Dopiero wraz z krystalizowaniem się psychoterapii instytucjonalnej i psychoanalitycznego nurtu pedagogiki instytucjonal­nej dostrzeżono, że instytucje urzeczywistniają się w organizmach społecznych.. Przyjęcie tego stanowiska w podejściach instytucjonal­nych pozwoliło na wyłonienie dalszych śmiałych hipotez, odnoszących się do założenia, że «żywa» instytucja charakteryzuje się stałą nega­cją między tym, co utworzone, a tym, co jest w trakcie tworzenia. Tak więc w pojęcie instytucji wpisana została permanentna zmiana, a jej niezbędnym atrybutem jest aktywność członków danego organizmu, w wyniku której tworzy się, kształtuje, opracowuje, określa, ustana­wia reguły i normy składające się na instytucję. Napięcie jakie towa­rzyszy temu niekończącemu się procesowi jest silne, wywołuje kon­flikty i problemy instytucjonalne.

CZYNNIKI RZECZYWISTE

Czynniki rzeczywiste, funkcjonalne, znajdują oparcie formalne w odpowiednich strukturach organizacyjnych, które nadają każdej in­stytucji wymiar rzeczywisty, zaś w każdej instytucji istnieje wiele in­stytucji. Fakt ten korzystnie wpływa na dynamikę danego organizmu społecznego i na poszukiwanie rozwiązań najbliższych naszym wyobra­żeniom. Równocześnie jednak wyzwala konfliktowość i przyczynia się do nierównowagi instytucjonalnej. W tak rozumianą instytucję wpisa­na jest zmiana i stały konflikt między tym co wyobrażone a tym co rzeczywiste, co realne, co istnieje i co ulega również zmianie. Analiza jakiegoś organizmu z pozycji obserwatora wymaga zgody na to, iż każda instytucja jest żywym organizmem o własnej dynamice, dążącym do zrównoważenia elementów wyobrażeniowych z rzeczywistymi, choć nie zawsze w proporcjonalnym stosunku. Centralne miejsce znajdują prze­ciwstawne kategorie pojęciowe. Najczęściej powtarzające się antyno­mie, użyteczne w dalszej analizie to: porządek / nieporządek (lub ład / chaos); trwałość, stagnacja / dynamika (bądź stałość / zmiana); prze­strzeń / obszar, zakres; instytucja zewnętrzna / instytucja wewnętrzna; instytucja utworzona / instytucja w trakcie tworzenia; instytucja stara / instytucja młoda.

ROZUMIENIE INSTYTUCJI

Z tego punktu widzenia instytucje należy zawsze rozpatrywać z dwu stron:     ogólnospołecznej, pytając o ich zadania i funkcje oraz o to, jakie wynikają z nich oczekiwania co do zachowań i ról członków;   indywidualnej (jednostkowej), pytając o to, jakie formy przyswa­jania rozwijają się wobec tych wymagań i jak to oddziałuje na struk­turę osobowości.Pedagogika społeczna przyjmuje również takie rozumienie insty­tucji, ale uznaje, iż jest ono nie wystarczające dla wyjaśnienia zło­żoności procesów socjalizacyjno-wychowawczych, przebiegających w środowisku, ich analizy i antycypacji zmian. Odwołuje się do rozu­mienia instytucji w sensie psychospołecznym, uznając, że instytucja nie istnieje jedynie w sensie realnym, lecz może być również stanem wyobrażonym i symbolicznym. Dopiero wzajemne ze sobą powiąza­nie w przestrzeni społecznej tego, co realne z tym, co wyobrażone i symboliczne pokazuje złożoność życia instytucjonalnego, umożliwia pełniejsze zrozumienie zachodzących zmian.Instytucję (Castoriadis C., 1975) rozumie się tu jako sieć symbolicz­ną, społecznie usankcjonowaną, w której krzyżują się, w zróżnicowanych relacjach i proporcjach elementy realne i wyobrażalne” (Barbier R., 1988, s. 210).

INSTYTUCJE

Pojęcie instytucji stosuje się w różnych znaczeniach, choć nikt nie ma wątpliwości, iż w społeczeństwach rozwiniętych prawie wszyst­kie problemy, znaczące dla zachowania i utrzymania społeczeństwa są rozwiązywane w instytucjach. Ograniczmy się do omówienia po­jęcia instytucji w sensie społecznym i psychospołecznym.Pojęcia tego używa się niejednolicie. W znaczeniu węższym ozna­cza organizację, zakład, placówkę, „lub po prostu urządzenie, które spełnia określone zadania według określonych reguł przebiegu pracy i podziału funkcji na osoby współpracujące” (Tillmann K.J., 1996). Instytucja, w tym sensie, jest częścią większego systemu organizacyj­nego, dysponuje określonymi warunkami (budynki, środki, instrumenty i techniki), które umożliwiają spełnianie określonych funkcji wobec społeczeństwa. Pracowników instytucji łączą sformalizowane stosun­ki pracy.W szerszym znaczeniu, instytucja z punktu widzenia socjologii stanowi ramy warunków, w jakich przebiegają procesy socjalizacji, jest więc obszarem socjalizacji i powoływana jest przez społeczeństwo dla realizacji określonych zadań i funkcji, jak podaje K. J. Tillmann’ (Tillmann K.J., 1996, s. 111-112).

ROZRÓŻNIENIE WYOBRAŻEŃ SŁÓW

Jednakże psychoanalitykom, głównie Z. Freudowi (1923) zawdzię­czamy rozróżnienie wyobrażeń słów, będących wyobrażeniami świa­domymi, od wyobrażeń rzeczy, charakterystycznych dla procesów nieświadomych. A ostatnio we Francji do lepszego zrozumienia pro­cesów psychicznych, które w życiu grup są źródłem przekształcania wyobrażeń społecznych, przyczynili się także D.Anzieu i R.Kaes. D. Anzieu (1972) pokazuje, w jaki sposób tworzenie obrazów w grupie jest wynikiem wyrażania pragnień, podczas gdy R.Kaes ilustruje przy pomocy utworzonych przez siebie pojęć znaczące momenty ich trans­formacji. Rola grupy wspierającej tę transformację jest znacząca pod warunkiem jednakże, iż jej heterogeniczność umożliwia swobodę, pozwala na tworzenie się podobieństw i różnic, na znajdowanie-two- rzenie więzi w środowisku instytucjonalnym i społecznym. A w wypowiedziach bezrobotnych odnajdujemy przecież wyobrażenia społeczne o funkcjonowaniu lub przerwaniu więzi społecznych.

TWORZENIE OBRAZÓW

Tworzenie obrazów, sposób w jaki następują po sobie, w jaki organizują się i przekształcają w komunikaty grup dostarcza cennych wskazówek na temat procesu kształtowania się wyobrażeń społecznych oraz przyszłych ich zmian. S. Moskovici (1976) wskazuje na to, iż obrazy odpowiadają konstrukcjom kombinatorycznym, na podstawie których można wyprowadzać lub przewidywać strukturę obrazów źródłowych i rozpoznawać w wypowiedziach sposób, w jaki niektóre obrazy tworzą pewien brak równowagi, usiłują modyfikować inne obrazy. P.H. Chombart de Lauwe (1975) przypisuje także szczególną wagę do roli obrazów w modyfikacji zachowań i postępowania spo­łecznego, proponuje przyjęcie pojęcia obrazów-przewodników dla określenia roli, jaką mogą one odgrywać w kształtowaniu się ideal­nego obrazu siebie. Jeśli obraz przyczynia się do budowania ośrodka obrazowego tworzenia wyobrażeń i pozwala zadawać sobie sprawę z rzeczywisto­ści społecznej, to takie zakotwiczenie wpisuje wyobrażenia w sieć kulturową znaczeń, a mówienie na temat codziennych działań młodych lub bezrobotnych jest w bezpośredniej relacji z otoczeniem instytu­cjonalnym i społecznym, jest wyrażaniem doświadczania bezrobocia.

PRZESTRZEŃ- CZAS

Przestrzeń-czas, przestrzeń geograficzna i ludzka, przestrzeń jest wypełniona obrazami, będącymi punktami odniesienia. Punkty te zatrzymują na chwilę myśl i służą do jej organizacji. Według S. Moscovici’ego „obraz tworzony jest jak wewnętrzne odbicie pewnej zewnętrznej rzeczywistości, obrazy są czymś w rodzaju wrażeń men­talnych, impresji, jakie pozostawiają po sobie przedmioty. Będąc żywymi śladami przeszłości, zarejestrowanymi przez pamięć, posłu­żą one jako selektywny ekran, staną się funkcją pośrednią między percepcją a interpretacją, między tym, co wewnętrzne a tym, co pozostaje na zewnątrz jednostki.” (Moscovici S., 1976) .Obraz odtwarza pewną ilość cech i szczegółów odnoszących się do danego wydarzenia, tak aby możliwe było jego przywołanie i zrekonstruowanie, przyczynia się on do opracowania, to znaczy do organizacji, zawartości obrazowej, która służy nawiązaniu nowych relacji lub „stworzeniu nowej zawartości” dzięki kombinacji elemen­tów pochodzących od różnych obrazów. Obraz, jako czynność men­talna podlegająca impulsom woli, charakteryzuje się dużą plastyczno­ścią, może ulegać wielu przemianom: deformacjom, multiplikacjom… lub też umożliwiać antycypację na podstawie postrzeganych wcześniej wydarzeń, tak dzieje się też w przypadku tworzenia projektów.

PRZESTRZEŃ TWORZONA PRZEZ GRUPĘ

Grupa tworzy przestrzeń pośrednią, krótkotrwałą sytuację braku związku między podmiotem a jego zwyczajowymi czynnościami. Wówczas to tworzy się pewien dystans do tych czynności i mogą one być źródłem wyobrażeń. Mamy więc do czynienia z pewną rekonstruk­cją, która jest czynnością wyobrażania sobie, tworzenia, a nawet antycypowania rzeczywistości, która miała miejsce podczas relacji z innymi. To wszystko wywołuje reakcje ze strony rozmówców, którzy z kolei tworzą swoją wewnętrzną dynamikę. Ujawnia się ona w dzia­łaniach, wpływa na modyfikację zachowań i postaw uczestników. Bezrobotni będą więc tworzyć wyobrażenia o swoim czasie i przestrze­ni, o tym co odczuwają we własnym ciele, co wyrażają słowami, obrazami, jakie im się nasuwają na ich własny temat oraz na temat osób ze środowiska rodzinnego, instytucjonalnego i społecznego, które ewoluują. Wyobrażenie nie tworzy się w odniesieniu do czegoś lub kogoś. Towarzyszą temu pewne mechanizmy emocjonalne i poznaw­cze. Mimo iż pomiędzy dwoma systemami ma miejsce interpretacja, to jedne osoby korzystają w większym stopniu z systemu percepcyj- nego, podczas gdy inne odwołują się do systemu poznawczego i pojęciowego.