ZGODNIE Z KRYTERIAMI

Zgodnie z kryteriami spisu powszechnego za bezro­botną uznaje się każdą osobę, która uważa się za bezrobotną, za wyjątkiem osób, które jednocześnie twierdzą, że nie poszukują pracy lub też osób poszukujących pracy, ale jednocześnie będących „mat­kami rodzin”, „kobietami prowadzącymi dom” lub „rencistami”. To kryterium jest czysto subiektywne, gdyż opiera się na deklaracji da­nej osoby, proponowana definicja bezrobocia jest bardzo ekstensyw­na i prowadzi do zawyżonych szacunków liczby bezrobotnych. Wo­kół statystycznego podejścia do bezrobocia pojawia się więc efekt „halo”. Podczas gdy niegdyś liczba bezrobotnych obejmowała jedy­nie osoby, będące ofiarami zwolnień z pracy, dziś bierze się pod uwagę osoby, które z tego czy innego powodu poszukują zatrudnienia. Po­szukiwanie zatrudnienia jest wpisane w normalne funkcjonowanie w warunkach zmieniającej się gospodarki, która tworzy nowe miejsca pracy i likwiduje jakąś część starych, która w długim okresie tworzy ich więcej niż zlikwidowała. Bardziej znaczący jest okres pozostawa­nia bezrobotnym, niż ogólna liczba poszukujących zatrudnienia w danym okresie. Okres ten pozwala właśnie odróżnić bezrobocie przej­ściowe od bezrobocia powodującego wykluczenie społeczne.

WSKAŹNIK BEZROBOCIA

Poszukujących, należących do kategorii 1, a więc osób, które poszukują zatrudnienia na pełny etat, na czas nieograniczony i goto­wych podjąć pracę od zaraz. W liczbie tej nie ma osób poszukujących zatrudniania na czas określony bądź na niepełny etat, które nie są gotowe podjąć pracy od zaraz. Liczba ta korygowana jest także o wahania sezonowe przez obliczanie średniej ruchomej za trzy ostat­nie miesiące.Według szacunków INSEE poziom bezrobocia jest niższy, różni­ca ta jest rzędu 400 000 jednostek. Ankieta na temat zatrudnienia przeprowadzana co roku przez INSEE, pod koniec zimy, na próbie obejmującej około 60 000 osób przyjmuje kryteria bezrobocia okre­ślone przez Międzynarodowe Biuro Pracy (BIT). Kryteria te są nastę­pujące: „nie mieć pracy”, „być gotowym podjąć ją w krótkim czasie”, „aktywnie poszukiwać pracy”. Istnieje także inny wskaźnik bezrobocia, będący wynikiem spisu powszechnego.

DO CZEGO PROWADZI BEZROBOCIE

Bezrobocie prowadzi do nabycia pewnego statusu z chwilą, gdy państwo usiłuje znaleźć odpowiedź na to zjawisko, z jednej strony tworząc zasiłek dla bezrobotnych a z drugiej próbując sterować ryn­kiem zatrudnienia. UNED1C (Krajowa Unia ds. Zatrudnienia w Prze­myśle i Handlu) zajmuje się wypłacaniem zasiłków bezrobotnym, ANPE (Krajowa Agencja ds. Zatrudnienia) pomaga w znalezieniu zatrudnienia, a AFPA (Agencja ds. szkolenia zawodowego dorosłych) zajmuje się organizowaniem szkoleń dla bezrobotnych. W Niemczech i w Polsce wszystkie te funkcje pełni ten sam urząd zatrudnienia. Liczba bezrobotnych szacowana jest przez organa statystyczne (na podstawie rocznych sprawozdań o zatrudnieniu sporządzanych przez INSEE – Państwowy Urząd Statystyczny oraz na podstawie spisów powszechnych), bądź też na podstawie rejestracji w Krajowej Agen­cji ds. Zatrudnienia (ANPE). We Francji największe znaczenie poli­tyczne mają dane na temat liczby bezrobotnych otrzymywane przez obliczenie liczby osób nie znajdujących zatrudnienia, a zarejestrowa­nych w Krajowej Agencji ds. Zatrudnienia. Liczba bezrobotnych podawana przez Agencję ds. Zatrudnienia jest sumą wszystkich po­szukujących zatrudnienia i nie znajdujących zatrudnienia na koniec miesiąca.

ZAKRES ZWIĄZKÓW

Zakres związków między sferą badań, w wyniku których tworzona jest wiedza, a instytucjami socjalnymi nieustannie się pogłębia. Trudno jest obronić w takim przypadku tezę o braku zaangażowania wiedzy akademickiej. Powin­nością badacza jest poszukiwanie odpowiedzi na wyraźnie formuło­wane oczekiwania społeczne, tak, jak dzieje się to w przypadku pro­blemów bezrobocia, których złożoność ciągle nas absorbuje. W ob­jaśnianiu tych problemów badacz nie może zapominać, że występuje jednocześnie w roli obywatela, pozostającego w obszarze społecznym. Być bezrobotnym oznacza przestać pracować. Możemy mówić o dniach wolnych od pracy oraz o dniach roboczych. Bezrobocie, ro­zumiane jako problem specyficzny, jest wynalazkiem społecznym. Jest produktem społeczeństwa przemysłowego. W społeczeństwie żyjącym z łowiectwa i ze zbieractwa, tak jak w społeczeństwach rolniczych, pracy jest raz więcej raz mniej, tak jak i zasobów naturalnych, lecz zawsze jest coś do zrobienia. Nie ma współczesnego pojęcia bezro­bocia, ani też statusu bezrobotnego. To społeczeństwo przemysłowe w wyniku fluktuacji działalności i okresowo pojawiających się kry­zysów, przez dynamikę „twórczej destrukcji” (Schumpeter) tworzy bezrobocie.

PERSPEKTYWY

Jednak równocześnie lektura pracy ukazu­je pewną bezradność pracy socjalnej i jej instytucjonalnych praktyk. Nie jest ona tak skuteczna, jak byśmy tego od niej oczekiwali. Lep­sze zrozumienie mechanizmów bezrobocia i wyłączenia społecznego może jednak być inspiracją do poszukiwania nowych rodzajów dzia­łania w pracy socjalnej.Badania podejmują kilka istotnych kwestii, takich jak: związek pomiędzy teorią a praktyką, różne metodologie stosowanie w naukach społecznych i pracy socjalnej, stosunek badacza do przedmiotu badań. Kwestie te można zawrzeć w następujących pytaniach: W jakim stopniu nauki społeczne mogą dostarczać efektywnych narzędzi dokonywania zmian w rzeczywistości społecznej? Jak dale­ce są one powołane do określania nowych celów i proponowania nowych wartości? W jaki sposób i w jakim zakresie mogą one mo­bilizować profesjonalistów? Oraz wreszcie, czy formy pracy, jakimi dysponujemy w procesie towarzyszenia bezrobociu, są wystarczające by polepszyć los bezrobotnych? Żadna odpowiedź na te pytania nie może być sformułowana bez zaangażowania badaczy. Aby na nie odpowiedzieć konieczne jest przygotowanie i zastosowanie odpowied­nich technik analizy sytuacji, które wynikają z ich pracy, a także szerszego zaangażowania w badanie reprezentowanych przez nich wartości osobistych.

INSPIRUJĄCE DLA PRAKTYKI

Co oznacza, że pracow­nicy socjalni nie dysponują sposobami bezpośredniego przeciwdzia­łania bezrobociu, które jest pewną rzeczywistością ekonomiczną, gdyż nie mają (lub w niewielkim stopniu) możliwości bezpośredniego tworzenia miejsc pracy. Chodziłoby o to, by znaleźć nowe formy działania, które pozwoliłyby dążyć do włączenia w wymiarze indy­widualnym, społecznym i kulturowym. Inspirująca dla praktyki instytucjonalnej jest także zaproponowa­na koncepcja przebiegu procesu wyłączenia społecznego i jego kon­sekwencji psychicznych. Jest to namysł nad wymiarem wyłączenia społecznego, charakteryzującym się specyficznymi odczuciami psy­chicznymi i pewnym typem cierpienia, które mogą stanowić przeszko­dę w ponownym włączeniu w życie społeczne. Tekst na ten temat dostarcza odniesień teoretycznych i może posłużyć pracownikom socjalnym w uzasadnianiu podejmowanego działania.Teraz, na zakończenie naszych badań, w odróżnieniu do pierwot­nego projektu badawczego, możemy powiedzieć, że bezrobocie nie jest efektem reprodukcji społecznej, a praca socjalna nie może wypełniać jedynie roli stabilizującej.

EWOLUCJA KULTUROWA

Ewolucja kulturowa wyzwala bo­wiem zaburzenia w tworzeniu się tożsamości i wzmaga poczucie niepokoju o charakterze depresyjnym. Jednakże prowadzi ona także do zastanowienia się nad kwestią odmienności: inności jednostki obcej; inności wewnętrznej, skrywanej w psychice każdego z nas, której istnieniu zaprzeczamy, przenosimy ją na innych, by zachować złudze­nie narcystycznej jedności, dającej poczucie bezpieczeństwa.Lektura opracowań utwierdza w przekonaniu o złożoności i skom­plikowaniu indywidualnej sytuacji doświadczania bezrobocia. Zapo­znanie się z różnymi wymiarami procesu wyłączenia – włączania społecznego jest niezbędne do analizy zagadnienia bezrobocia. Szcze­gólnie interesujące jest całościowe pojmowanie jednostki, takie po­strzeganie koncepcji ról społecznych, w której rola pracownika jest jedną z wielu.Dla niektórych autorów meandry metodyki pracy z młodzieżą bezrobotną opierają się na tezie, nie jest pozbawionej wątków dys­kusyjnych, że tradycyjne normy zatrudnienia nie są jedynym odnie­sieniem do problemu włączenia społecznego.

ASPEKTY PARADOKSU PRACY

W opracowaniach ukazane są aspekty paradoksu pracy socjalnej, który może polegać np. na pozornym dążeniu do równowagi systemu społecznego bądź pozornym włączaniu do tkanki społecznej. Przepro­wadzone francusko-polskie badania wykazały, iż bezrobocie powodu­jące wyłączenie społeczne, w znacznym stopniu przyczynia się do kryzysu tradycyjnie pojmowanego modelu pracy socjalnej. Kryzys ten przyczynia się do konieczności ponownego zdefiniowania tożsamo­ści zawodowej pracowników socjalnych, zastanowienia się nad pod­stawami teoretycznymi działań społecznych oraz przekształcenia spo­sobów metodycznego działania. Wyzwania, jakie stawiają zjawiska dezafiliacji, wyłączenia oraz wzrostu natężenia sytuacji trudnych, zmuszają przedstawicieli zawodów socjalnych do podejmowania nowych, twórczych działań. Przezwyciężenie poczucia niezadowole­nia i zmęczenia tej kategorii zawodowej możliwe jest prawdopodob­nie dzięki przebudowaniu paradygmatu pracy uwzględniającego zmiany w wymiarze indywidualnym, instytucjonalnym, społecznym i kulturowym ich podopiecznych.

ISTOTNE ZAGADANIENIE

Istotnym zagadnieniem, które napotkaliśmy był problem relacji pomiędzy teorią działań społecznych a instytucjonalną praktyką ich realizowania. Oddalenie teorii od praktyki działania utrudnia wpro­wadzanie nowych rodzajów działania. Polityka gospodarcza uznana została przez badaczy jako fakt ograniczający personel instytucji. Ograniczenie możliwości urzeczywistniania satysfakcjonujących zmian odczuwane jest szczególnie silnie przez profesjonalistów i wywołuje poczucie rezygnacji i cierpienia psychicznego, tym bardziej że ich działania przebiegają w sytuacji postępującego wciąż procesu wyłą­czania społecznego całych zbiorowości, zagrażającego ich trwałym wykluczeniem społecznym. Na tym tle istotne jest pytanie o model pracy socjalnej, użyteczny w pracy z bezrobotnymi. Autorzy pracy chętnie posługują się terminem „towarzyszenie społeczne”. O jakim towarzyszeniu społecznym mówimy? Czy odnosi się ono do stabili­zowania i normalizowania życia społecznego, to znaczy powrotu do normy? Czy też raczej jest to towarzyszenie ukierunkowane na roz­wój, dynamikę i przekształcanie, na pomoc psychologiczną zmierza­jącą do minimalizacji cierpienia i nawiązywania więzi społecznych?

ODMIENNOŚĆ PODEJŚĆ BADAWCZYCH

Odmienność podejść badawczych początkowo ocenialiśmy jako kłopotliwe zagrożenie dla całościowej koncepcji pracy, tym bardziej że wydawało się, iż podejście opisowe stanowiło bardziej uporząd­kowaną i spójną próbę analizy w przypadku problemów polskiego bez­robocia. Obawa, że zaproponowane wieloaspektowe podejście do problemu może razić swą różnorodnością, pozostaje nadał aktualna, jednakże właśnie wielotematyczność skłaniała do poszukiwania wspól­nych problemów i być może pomagała także w ich formułowaniu. Celem każdego z nas, jak i całych zespołów, była próba usytuowa­nia we współczesnej myśli społecznej sposobów towarzyszenia bez­robociu. Prezentowane w opracowaniach propozycje teoretyczne sytuują się w koncepcji porządku i nieporządku (Balandier G., 1988), która pozwala na wyjaśnienie niektórych mechanizmów zmiany spo­łecznej i jej implikacji. Pozwala ona postrzegać życie społeczne wielowymiarowo i łączyć społeczny wymiar zjawisk instytucjonalnych z jego wymiarem indywidualnym.