TWORZĄC INSTYTUCJĘ

Tworząc «nową» instytucję w «starej» zawsze odnosimy się do wyobrażonych kategorii norm i wartości, niekiedy naszych oczekiwań. One stymulują nas do zmiany, do negacji istniejącego porządku. Jednak tworzenie «nowej» instytucji, tak samo jak w przypadku tworzenia każdej instytucji, także «starej», wymaga odwołania się do rzeczywistego obrazu życia społecznego, do oceny uwarunkowań, kontekstu i możliwości, wymaga także odwołania się do realnych, nadanych z zewnątrz, kategorii norm i wartości. Tworzenie instytucji wymaga więc w równym stopniu uznania znaczenia, jakie mogą mieć w tym procesie dwa rodzaje instytucji: wewnętrzna i zewnętrzna; jest także oswojeniem się z myślą, że wszystko podlega ciągłej reinterpretacji, w nowym ujęciu semantycznym, w nowym kontekocie społecz­nym, określającym warunki zmiany. Tak w danej organizacji tworzy się instytucja, na nowo ustalając programy, przepisy ról, definicje sytuacji. Procesualność w tworzeniu instytucji często wymusza pytanie o postawy podmiotów tego proce­su, o granice między akceptacją i współdziałaniem a negacją i opo­rem. Jak je określić? Kto może je ustalić? I wreszcie, co je określa: nowe oczekiwania wobec organizmu czy nowy kontekst społeczny?